Promotorzy Judeizacji Polski wypowiedź profesora Bogusława Wolniewicza
Bogusław Wolniewicz (ur. 22 września 1927 w Toruniu) – filozof i logik, twórca ontologii sytuacji, tłumacz i komentator Ludwiga Wittgensteina.
Publicysta i felietonista Naszego Dziennika, Najwyższego Czasu! oraz częsty gość Telewizji Trwam i Radia Maryja. W 2005 r. startował w wyborach parlamentarnych z listy Platformy Janusza Korwin-Mikke[1].
Spis treści[ukryj]
1 Życie
2 Myśl
2.1 Poglądy metafilozoficzne
2.2 Teologia
2.3 Aksjologia
2.4 Filozofia prawa
3 Wpływ
4 Wybrane pisma
5 Bibliografia
6 Przypisy
7 Linki zewnętrzne
//
Życie [edytuj]
Bogusław Wolniewicz urodził się 22 września 1927 w Toruniu. Naukę w polskiej szkole powszechnej rozpoczął w 1934. Wojna nie przerwała jego edukacji, gdyż już od listopada 1939 uczył się w niemieckiej szkole powszechnej dla Polaków. W 1941 rozpoczął pracę w przedsiębiorstwie budowlanym Hermanna Klechowitza, uczęszczając jednocześnie do powiązanej z tym przedsiębiorstwem Berufsschule. Od 1945 uczył się w Liceum im. Królowej Jadwigi, egzaminy maturalne zdając w 1947.
W latach 1947-1951 studiował na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika. Do jego nauczycieli należeli Tadeusz Czeżowski, Henryk Elzenberg, Tadeusz Szczurkiewicz i Kazimierz Sośnicki. W 1951 został magistrem filozofii, promotorem jego pracy magisterskiej Krytyka subiektywnego idealizmu w "Materializmie i empiriokrytycyzmie" W.I. Lenina był Czeżowski. Następnie pracował jako zastępca asystenta, a później asystent w Katedrze Logiki UMK. W 1953 na skutek braku swobody badań filozoficznych porzucił karierę akademicką, podejmując pracę w Wydziale W-8 Zakładów Cegielskiego (Poznań), Instytucie Budownictwa Wodnego PAN (Gdańsk), w Wojewódzkiej Radzie Związków Zawodowych oraz w jednym z Państwowych Gospodarstw Rolnych.
Zmiany polityczne w PRL w 1956 przywitał z entuzjazmem - w 1956 powrócił do pracy naukowej i na fali zadowolenia z przemian wprowadzonych przez Władysława Gomułkę wstąpił do PZPR, której członkiem (mimo niechęci wobec rządów Gierka) pozostał do 1981. Pracę podjął w 1956 w Katedrze Filozofii Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Gdańsku. W 1962 został doktorem nauk humanistycznych, na podstawie rozprawy Semantyka języka potocznego w nowej filozofii Wittgensteina, pisanej pod kierunkiem Czeżowskiego i receznowanej przez Izydorę Dąmbską i Henryka Elzenberga.
W 1963 z inicjatywy Adama Schaffa został przeniesiony do Katedry Filozofii Uniwersytetu Warszawskiego. W 1967 został docentem nauk humanistycznych w zakresie filozofii na podstawie pracy Studia nad filozofią Wittgensteina, recenzowanej przez Tadeusza Kotarbińskiego, Adama Schaffa, Romana Suszkę i Petera Geacha. Od 1968 pracował jako docent etatowy w Katedrze Filozofii UW. Od 1969 był kierownikiem Zakładu Filozofii, dwa lata później rezygnując ze stanowiska.
Od końca lat 60. stał się dość znany za granicą. W 1967 na Uniwersytecie w Chicago (jako visiting associate professor) prowadził wykład trymestralny z ontologii rzeczy i faktów. W tym samym roku wygłaszał odczyty na Uniwersytecie Bostońskim i Uniwersytecie Cornella. W 1968 był jednym z czterech referentów Kolokwium Wittgensteinowskiego Międzynarodowego Kongresu w Wiedniu. W 1970 wygłosił odczyty na Uniwersytecie Moskiewskim. W 1972 na filadelfijskim Uniwersytecie Temple prowadził jako visiting professor wykład semestralny z filozofii społecznej oraz seminarium z filozofii Wittgensteina. W 1975 wygłosił na Uniwersytetach w Cambrdge i Leeds odczyty o języku i kodach oraz o regule Hume'a, na zaproszenie dziekana Wydziału Filozoficznego Uniwersytetu w Cambridge.
Na profesurę czekał długo - została mu ona przyznana dopiero 1982 przez władze okresu stanu wojennego, nieoczekiwanie dla niego. Profesorem zwyczajnym został osiem lat później. W roku 1989 przeszedł z Zakładu Filozofii do Zakładu Filozofii Religii, którego kierownikiem został dwa lata później. Zakładem Filozofii Religii kierował do 1998. W 1997 przeszedł na emeryturę, nadal jednak prowadząc zajęcia - w 1998 Rada Naukowa Wydziału Filozofii i Socjologii UW nie przedłużyła mu jednak umowy o pracę. Poświęcił się odtąd pracy naukowo-badawczej. Swoje poglądy na zagadnienia społeczno-polityczne popularyzuje w środkach masowego przekazu, m.in. w Radiu Maryja i Telewizji Trwam. W pierwszym semestrze roku akademickiego 2008/2009 powrócił jednak do IF UW i wygłosił wykład monograficzny. Postanowieniem prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego z dnia 11 listopada 1997 roku, za wybitne zasługi dla nauki polskiej, został odznaczony Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski. W 2005 startował w wyborach parlamentarnych z list Platformy Janusza Korwin-Mikke, ale nie uzyskał mandatu poselskiego. W 2006 wraz z o. Mieczysławem Krąpcem i ks. Czesławem Bartnikiem zainicjował Społeczny Niezależny Zespół ds. Etyki Mediów, który postawił sobie za cel "informować rzetelnie opinię publiczną w kraju i na świecie o wszelkich poczynaniach w mediach i wokół nich, które zagrażają bądź obyczajności, bądź swobodzie publicznej dyskusji".
Myśl [edytuj]
Bogusław Wolniewicz specjalizuje się w filozofii religii i filozofii współczesnej. Dystansuje się od głównych nurtów filozofii XX wieku i przyjmuje tezy "wielkich myślicieli", m.in.: Arystotelesa, Leibniza, Hume'a, Kanta i szczególnie Wittgensteina. Krytyczny wobec freudyzmu, fenomenologii, postmodernizmu i fundamentalizmu religijnego, a od lat 90. XX wieku także marksizmu, reprezentuje postawę analityczną i metafizyczną. Główne założenia jego myśli to aksjologiczny absolutyzm w wersji racjonalistycznej i metafizyczny pesymizm w spojrzeniu na człowieka oraz społeczeństwo.
Poglądy metafilozoficzne [edytuj]
Według Wolniewicza filozofia nie jest nauką, nie jest też jednak jałowa poznawczo i ma charakter wiedzy - nie każda wiedza ma bowiem charakter naukowy, nie jest nauką także np. historia czy postępowanie sądowe. Filozofia jest próba racjonalnego ujęcia tych zagadnień, w których nie istnieje wiedza o charakterze naukowym. Uzupełnia luki w wiedzy w dziedzinach, których nie objęła nauka w danym momencie historycznym, ale też ze względu na zmiany warunków życia społecznego jej zadania nigdy się nie wyczerpują. Przeciwnie, wraz zamętem w życiu społecznym współczesności rola filozofii stale wzrasta.
Filozofa ma charakter poznania zdroworozsądkowego: wysławia te tezy, do których dojść mógłby każdy człowiek za pomocą zdrowego rozsądku, zastanawiając się przy tym odpowiednio głęboko. Nie ma w niej więc rzeczy odkrywczych, występują jedynie rzeczy oczywiste, poddane jednak przy tym logicznemu porządkowi. Logika przybliża filozofię do nauki, nie chodzi tu jednak wyłącznie o dostarczanie filozofii narzędzi formalnych, ale o dostarczanie filozofii narzędzi do tworzenia myśli jasnych, co z kolei umożliwia odróżnienie prawdy i fałszu w całym poznaniu o pozanaukowym charakterze.
Mimo że potrzeba filozofii w świecie współczesnym rośnie, współczesny stan kultury filozoficznej jest zły. Charakterystyczny jest dla niej kontrast między bogactwem piśmiennictwa filozoficznego a ubóstwem idei - Wolniewicz nazywa to pozbawione istotnych idei piśmiennictwo filozoficzne "filozoficzną makulaturą". Odróżnia od niej "filozoficzną literaturę", w skład której wchodzi "filozofia antykwaryczna", badająca ewolucję idei i związki między nimi przy braku zainteresowania rzeczywistą wartością omawianych poglądów oraz "filozofia merytoryczna", w dążeniu do prawdy starająca się rozjaśnić realne problemy epoki. Filozofia akademicka nie jest przy tym jedyną możliwością "filozofii merytorycznej", równie istotna jest tu twórczość eseistyczna i literacka, pomagająca w przezwycięzeniu dominującego w filozofii akademickiej antykwaryzmu.
Filozofia merytoryczna dzieli się przy tym na dwa przeciwstawne nurty: filozofię hermeneutyczną i filozofię analityczną. Według filozofii hermeneutycznej zadaniem filozofii jest odsłonięcie sensu bytu i wszechrzeczy, do czego środkiem jest umiejętność głębokiego wczucia się w filozofię dawną oraz elokwencja umożliwiająca wywołanie tych samych odczuć u innych ludzi - Wolniewicz jest krytyczny wobec "filozofii hermeneutycznej", uznając ją za rodzaj nowej gnozy, formę skrajnego irracjonalizmu. Filozofii hermeneutycznej przeciwstawia się filozofia analityczna, uznająca istnienie obiektywnej prawdy i zdolność ludzkiego rozumu do jej odkrycia. Podział na racjonalizm (współcześnie reprezentowany przez filozofię analityczną) i irracjonalizm (współcześnie reprezentowany przez filozofię hermeneutyczną) Wolniewicz krzyżuje z podziałem filozofii na naturalizm, widzący w człowieku część przyrody, a wprzyrodzie ogół bytu, oraz antynaturalizm (transcendentalizm), głoszący istnienie rzeczywistości pozaprzyrodniczej. Przykładem racjonalistycznego naturalizmu może być pozytywizm, antynaturalistycznego racjonalizmu wczesna filozofia Wittgensteina, naturalistycznego irracjonalizmu New Age i freudyzm, antynaturalistycznego irracjonalizmu fenomenologia i egzystencjalizm. Sam Wolniewicz uważa się za racjonalistę i antynaturalistę.
Teologia [edytuj]
Idee teologiczne w myśli Wolniewicza zawarte są przede wszystkim w jego artykule Krytyka teodycei u Bayle'a (Filozofia i wartości II). Artykuł ten zawiera polemikę z poglądami Pierre'a Bayle'a na zagadnienie teodycei. Klasyczna teodycea mówiła, że dobroć i wszechmoc Boga są możliwe do pogodzenia, jako że zło nie jest dziełem boskim, ale ludzkim - człowiek zaś by czynić dobro, musi być wolny, a skoro jest wolny musi móc czynić także zło. Bayle argumentował przeciw klasycznej teodycei twierdząc, że choć wolność implikuje możliwość zła, nie implikuje jednak jego konieczności, zło jest więc do unikniecia nawet przy założeniu wolności ludzkiej.
Poszukując racji mogących obalić zasadność argumentacji Bayle'a, Wolniewicz odwołuje się do niestandardowych pojęć modalnych zaczerpniętych z logiki megarejskiej. Jej reprezentant Diodor Kronos przedstawił prospektywne rozumienie możliwości, definiując to, co możliwe jako to, co jest tu lub będzie. Takie pojęcie możliwości nie jest jeszcze wystarczające dla przeciwstawienia się argumentacji Bayle'a przeciw teodycei w zgodzie z teologią, dopuszcza bowiem to, że zgrzeszą w przyszłości także zbawieni - Wolniewicz konstruuje więc nieco inną definicję możliwości, którą nazywa "pseudo-Diodorową". Według tej definicji to, że coś może się zdarzyć znaczy, że coś podobnego już się zdarzyło lub zdarzy się w przyszłości. Przy takiej definicji możliwości klasyczna teodycea jest sprawna logicznie i nie podlega wystosowanej prze Bayle'a krytyce.
Aksjologia [edytuj]
W dziedzinie aksjologii Wolniewicz jest kontynuatorem Henryka Elzenberga, przy czym choć przyswaja sobie wiele jego zasadniczych idei, przekształca je i inaczej je formułuje. Aksjologię Elzenberga stara się przekształcić w duchu obiektywizmu i racjonalizmu. Za Elzenbergiem całą aksjologię dzieli na formalną i merytoryczną, tą pierwszą ujmując za pomocą aparatu pojęciowego semantyki możliwych światów i ontologii sytuacji. Aksjologia formalna formułuje dotyczące wartości sądy hipotetyczne. Odpowiada na pytania o to, czym wartości są (logika i metafizyka wartości), jak je rozpoznawać (epistemologia wartości) i jaki wpływ wywierają na ludzi (antropologia wartości). Aksjologia merytoryczna posługuje się sądami kategorycznymi w których przypisuje określone wartości określonym przedmiotom.
Dążąc do prostoty systemu Wolniewicz wszystkim wartościom przypisuje jedną kategorię ontyczną - spośród najczęściej wyróżnianych kategorii ontycznych przedmiotów (rzecz, stan rzeczy, proces, zdarzenie, cecha, relacja) wartości są (możliwymi) stanami rzeczy.
Filozofia prawa [edytuj]
Filozofia prawa Wolniewicza to przede wszystkim przynależąca do filozofii kultury refleksja nad miejscem prawa w cywilizacji europejskiej, której wynikiem są jego poglądy na kwestię kary głównej. Prawo rzymskie jest według Wolniewcza trzecim po naukowym poglądzie na świat i religii chrześcijańskiej fundamentem europejskiej cywilizacji. Dla prawa rzymskiego fundamentalna jest z kolei zasada sprawiedliwości sformułowana przez Cycerona i Ulpiana suum cuique tribuere ("oddać każdemu to, co mu się należy"). Sprawiedliwość nie jest w tej zasadzie sformułowana utylitarnie, tj. jako zespół korzyści, jakie można odnieść stosując się do jakichś zasad, ale obiektywnie, odwołuje się ona bowiem do zewnętrznego ładu moralnego. Przestępstwo jest naruszeniem tego ładu, kara zaś jego przywróceniem. Ze względu na obiektywność moralnego ładu świata sprawiedliwa kara może zależeć wyłącznie od stopnia winy: nie może zależeć od żadnych zewnętrznych korzyści, które ewentualnie można by odnieść z podniesienia lub zmniejszenia kary w sposób nieadekwatny do winy. Kara nie jest więc żadnym rodzajem zemsty, które społeczeństwo wywiera na przestępcy, gdyż zemsta jedynie potęguje poniesione krzywdy - jest natomiast słusznym odwetem, który te krzywdy wyrównuje, niezależnie jednak od partykularnych korzyści i strat, które ktoś mógłby przy tym odnieść.
Według Wolniewicza inne niż oparta na rzymskiej zasadzie sprawiedliwości koncepcje kary pojawiły się w (szczególnie ostro przez niego krytykowanej) kulturze Oświecenia. Wyróżnia przy tym dwie takie koncepcje (zbliżone do własnej określając jako koncepcję retrybucyjną): prewencyjną, według której karanie jest przede wszystkim środkiem zapobiegania przestępstwom oraz korekcyjną, według której funkcją kary jest wychowanie i resocjalizacja. Obie te koncepcje stoją w sprzeczności z rzymską zasadą sprawiedliwości, jako że przypisują karze funkcje utylitarne i zrywają z zasadą ścisłej odpowiedniości między winą a zależącą wyłącznie od niej karą. Koncepcje prewencyjna i korekcyjna sprzyjają więc zniesieniu kary śmierci ("abolicjonizm"), koncepcja retrybucyjna sprzyja natomiast jej utrzymaniu ("rygoryzm"). Dla abolicjonistów najwyższą wartość stanowi życie ludzkie, w związku z czym należy chronić je za wszelką cenę, dla rygorysty największą wartością jest natomiast człowieczeństwo, w związku z czym postępowanie, które przekracza jego granice musi być karane śmiercią jako jedynie adekwatne do winy.
Wolniewicz uważa, że pojawiający się współcześnie często sprzeciw wobec kary śmierci jest wynikiem kryzysu kultury europejskiej jako całości. Istotą prawa jest pozytywna wiara w słuszność zasad, "prawa żywe" które przyświecają społeczeństwu: uwiąd tej wiary i niechęć do obrony społecznego porządku czyni prawo martwym, pozbawionym realnego znaczenia dla ludzi papierowym zapisem. Uwiąd świadomości prawnej społeczeństwa prowadzi do uwiądu chęci walki ze złem, zwątpienia w porządek moralny i w konsekwencji tryumfu zła. Zdaniem filozofa najbardziej prawdopodobną konsekwencją takiego stanu rzeczy są narodziny nowego totalitaryzmu.
Wpływ [edytuj]
Do bezpośrednich uczniów Wolniewicza należą jego doktoranci - Zbigniew Musiał, Ulrich Schrade, Beata Witkowska-Maksimczuk; magistranci - Agnieszka Nogal, Paweł Okołowski, Klaudiusz Suczyński; wieloletni uczestnicy seminariów Wolniewicza - Jan Zubelewicz, Jędrzej Stanisławek. Osoby te kontynuują i rozwijają prace Wolniewicza i jego styl uprawiania filozofii.
Pod znacznym wpływem Wolniewicza pozostawali nie tylko jego najbliżsi uczniowie, ale też wielu z najważniejszych filozofów i logików polskich. Należał do nich zwłaszcza Roman Suszko, którego prace logiczne powstały pod znacznym wpływem filozoficznej interpretacji Wittgensteina dokonanej przez Wolniewicza, zawartej zwłaszcza w pracy Rzeczy i fakty. Owocem tej inspiracji jest logika niefregowska, jedno z najważniejszych osiągnięć powojennej logiki polskiej. Uczniem Suszki i współpracownikiem Wolniewicza jest logik Mieczysław Omyła, kontynuujący tak logiczne, jak i ontologiczne prace Suszki i niejednokrotnie odwołujący się do Wolniewiczowskiej ontologii sytuacji. Ontologia sytuacji inspiruje także dotyczące krat warunkowo dystrybutywnych prace matematyczne Jana Zygmunta i Jacka Hawranka. Prace Wolniewicza spotkały się z zainteresowaniem także filozofów i logików zagranicznych, o czym świadczy np. wiele recenzji jego prac anglojęzycznych w "Mathematical Review".
Bogusław Wolniewicz jest znany także jako znakomity wykładowca. Jego wykłady i seminaria cieszą się zawsze niezwykle wysoką frekwencją. Wolniewicz występuje często także w prasie codziennej, radiu i telewizji. Oddziaływanie znajdują w ten sposób tak jego poglądy na filozofię teoretyczną, w tym recepcja Wittgensteina w kulturze polskiej, jak i na filozofię praktyczną, w tym zagadnienia związane z bieżącymi sprawami społeczno-obyczajowymi. Wielu bezpośrednich uczniów i studentów Wolniewicza pracuje w środkach masowego przekazu i w różnym stopniu utożsamiając się z jego ideami, przekazuje je dalej.
Krytyka Woniewicza dotyczy w dużej mierze jego przekonań społecznych, politycznych i obyczajowych. Wychodzi ona głównie od zwolenników liberalizmu politycznego i obyczajowego, a także od ruchu przeciwników eutanazji. W dyskursie publicznym z krytyką spotkał się także ekspresyjny sposób wypowiedzi Wolniewicza (np. stosowanie takich terminów jak "półinteligent", "neokanibalizm" czy "mengelizm" na określenie przeciwników światopoglądowych). Spośród filozofów z krytyką Wolniewicza, nie tylko na łamach prasy specjalistycznej, ale także codziennej wystąpili m.in. Jacek Jadacki, Jacek Hołówka i Andrzej Bogusławski.
Wybrane pisma [edytuj]
Rzeczy i fakty. Wstęp do pierwszej filozofii Ludwika Wittgensteina (z fragmentem Platońskiego "Teajteta" w nowym przekładzie i z komentarzem Profesora Henryka Elzenberga), Warszawa, Państwowe Wydawnictwo Naukowe, 1968.
Ontologia sytuacji: podstawy i zastosowania, Warszawa, Państwowe Wydaw. Naukowe, 1985.
Filozofia i wartości: rozprawy i wypowiedzi: z fragmentami pism Tadeusza Kotarbińskiego, Warszawa, Wydział Filozofii i Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego, 1993.
Filozofia i wartości, 2, Warszawa, Wydział Filozofii i Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego, 1998.
Logic and metaphysics: studies in Wittgenstein's ontology of facts, Warszawa, "Znak, Język, Rzeczywistość", Polskie Towarzystwo Semiotyczne, 1999.
Filozofia i wartości, 3, Z fragmentem "Księgi tragizmu" Henryka Elzenberga i jego uwagami o "Dociekaniach" Wittgensteina, Warszawa, Wydział Filozofii i Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego, 2003.
Bibliografia [edytuj]
Sławomir Kalembka (red.), Pracownicy nauki i dydaktyki Uniwersytetu Mikołaja Kopernika 1945-1994. Materiały do biografii, Wydawnictwo Uniwersytetu Mikołaja Kopernika, Toruń 1995
Mieczysław Omyła (red.), Skłonność metafizyczna. Księga pamiątkowa Bogusławowi Wolniewiczowi w darze, Warszawa 1997 [tam pełna bibliografia prac Bogusława Wolniewicza do roku 1998]
Mieczysław Omyła, Ulrich Schrade, Bogusław Woniewicz, w: Witold Mackiewicz, Polska filozofia powojenna, t. 2, Warszawa 2001
Wednesday, June 3, 2009
Friday, July 20, 2007
Negatywnie o Polsce Los Angeles Times Dlaczego?

Negatywnie o Polsce Los Angeles Times Dlaczego?
O co im chodzi? Czy nie pozna cos pozytywnego napisac?
Tlumaczenie przez RAQport.com negatywnego artykulu o Polsce
opublikowanego w Los Angeles Times by Ann M. Simmons
Prosze jako Polak w USA od 1987 niech ktos zredaguje dobra reposte.
I wysle mi do office@raqport.com
„
Polska chce dodatkowych zysków w zamian za tarczę ochronną”
Prezydent Kaczyński mówi, że jego naród prawdopodobnie pozwoli na umieszczenie systemu u siebie, ale w zamian będzie chciał pomocy militarnej.
Ann M. Simmons, Times Staff Writer, Los Angeles Times 19 lipiec 2007
Niewzruszony protestami strony Rosji ani zastrzeżeniami wielu własnych rodaków, Prezydent Kaczyński daje sygnał, że Polska prawdopodobnie pozwoli Stanom Zjednoczonym na utworzenie bazy w ramach tarczy obronnej przed pociskami balistycznymi na swoim terytorium – ale chce coś w zamian.
W swoim wywiadzie z ‘The Times’ we wtorek wieczorem Kaczyński powiedział, że Polska będzie musiała zgarnąć jakieś konkretne zyski z takiej transakcji.
Kaczyński powiedział, że nie podjęto żadnej ostatecznej decyzji co do systemu, który – jak twierdzi Waszyngton – ma na celu chronić Europę i Stany Zjednoczone przed ewentualnymi uderzeniami ze strony Iranu. Ale, jak stwierdził, ‘jesteśmy poważnie zainteresowani … i pewne kroki zostały już przedsięwzięte.’
Polski Parlament musi zaaprobować instalację 10 pocisków przechwytujących. Plan wymaga również założenia centrum radarowego w Czechach.
Zgoda na ten system obrony antyrakietowej umocniłaby pozycję Polski jako wiernego sojusznika Stanów Zjednoczonych. Kaczyński określił swój naród jako ‘prawdopodobnie najbardziej pro-amerykańskie społeczeństwo w Europie’.
Ale analitycy polityczni mówią, że determinacja prezydenta, aby upewnić się, że Polska zyska na każdej umowie, wskazuje raczej na postanowienie by skupić się bardziej na interesach narodowych, zyskując jednocześnie większy szacunek dla Polski na arenie międzynarodowej.
Polska ‘próbuje podnieść trochę swoją pozycję poprzez zwiększanie swojej asertywności,’ powiedział Janusz Bugajski, dyrektor European Democracies Project przy Center for Strategic and International Studies (Centrum Badań Strategicznych i Międzynarodowych), instytutu badawczego obrony globalnej i polityki bezpieczeństwa w Waszyngtonie. ‘Jest tu trochę więcej podkreślania interesów narodowych bez względu na to, jakie są interesy Ameryki. Muszą pokazać, że dostaną coś w zamian za tę transakcję.’
Przemawiając poprzez tłumacza, Kaczyński powiedział, że Polska chciałaby pomocy militarnej, włącznie z dostępem do pewnych technologii wojskowych.
Analitycy mówią, że Polska chciałaby, żeby USA pomogły w modernizacji jej poradzieckiego sprzętu wojskowego, a Warszawa chce prawdopodobnie również większej współpracy wywiadowczej z Waszyngtonem.
‘Powstaje pytanie – mówi Bugajski – czy Polska otrzyma jakieś szczególne bilateralne gwarancje bezpieczeństwa od Stanów Zjednoczonych poza strukturą sojuszu NATO, do którego Polska weszła w 1999 roku.’
Rosyjski Prezydent Vladimir Putin oskarżył Waszyngton o ‘próbę osiągnięcia dominacji na świecie’ i argumentuje, że ekspansja interesów Stanów Zjednoczonych w stosunku do narodów byłego bloku sowieckiego zagrozi bezpieczeństwu Rosji. Kreml wysunął zawoalowane groźby wobec Polski i Czech, ostrzegając że obydwa kraje wejdą w zasięg nowych rosyjskich głowic balistycznych jeśli zgodzą się na amerykański projekt tarczy obronnej.
Kaczyński powiedział, że Polska nie obawia się gróźb militarnych, ale że jego kraj jest zaniepokojony możliwością wstrzymania dostaw ropy i gazu przez Rosję.
Polski przywódca przemawiał dzień po spotkaniu z prezydentem Bushem w Białym Domu. Odwiedził Prezydencką Fundację i Bibliotekę im. Ronalda Reagana w Simi Valley, gdzie pośmiertnie odznaczył Reagana Orderem Orła Białego, najwyższym polskim odznaczeniem państwowym.
Kaczyński powiedział, że jego podziw dla Stanów Zjednoczonych ma wiele wspólnego z rolą Reagana w pokonaniu komunizmu i przyniesieniu demokracji Polakom.
Ale krytycy mówią, że Kaczyński i jego brat-bliźniak Jarosław, premier Polski, przeszli w stronę kulturalnie konserwatywnego nacjonalizmu.
Kaczyńscy, którzy są zagorzałymi katolikami, odmawiają praw homoseksualistom, oskarżają prasę o liberalne nastawienie i chcą, by system edukacji podkreślał polską tożsamość i tradycyjne wartości. Zostali skrytykowani za próbę przeprowadzenia czystki wśród polityków, biznesmenów i innych członków elity kraju, którzy – jak mówią – nielegalnie skorzystali na swoim poparciu dla byłego reżimu komunistycznego.
‘Nie nazwałbym tego nacjonalizmem, nazwałbym to patriotyzmem, miłością do własnej ojczyzny,’ powiedział Lech Kaczyński. ‘Nacjonalizm w Polsce oznacza przede wszystkim anty-semityzm. Wiecie, nawet najgorsi moi wrogowie nie oskarżają mnie o anty-semityzm.’
Kaczyński powiedział, że twierdzenia o narastającym anty-semityzmie w Polsce są przesadzone. Ale członkowie kalifornijskiej społeczności żydowskiej twierdzą, że istnieje powód od obaw, szczególnie biorąc pod uwagę stałą retorykę anty-żydowską Ojca Rydzyka, który prowadzi popularne Radio Maryja. Oskarżał on Żydów za niepowodzenia ekonomiczne Polski i potępia Kaczyńskiego jako ‘oszusta’, który siedzi w kieszeni żydowskiego lobby.
Historycy oceniają, że 3 miliony polskich Żydów zginęło podczas nazistowskiego Holocaustu. Starania rządu, by skierować potencjalny zwrot skonfiskowanego mienia do niewielkiej społeczności żydowskiej pozostałej w kraju wywołało oburzenie pośród krytyków takich jak Rydzyk.
‘Anty-semityzm nie zniknął w Polsce; to by była całkowita przesada,’ powiedział rabin Marvin Hier, założyciel i dziekan Centrum Szymona Wiesenthala, międzynarodowej żydowskiej organizacji praw człowieka z siedzibą w Los Angeles. ‘To, co [Kaczyński] powinien wyjść i powiedzieć publicznie to to, że nie ma miejsca na anty-semityzm w Polsce oraz że Watykan musi zdyscyplinować Ojca Rydzyka.’
Hier powiedział, że ponad 20 000 członków Centrum Szymona Wiesenthala wysłało e-maile do przewodniczącego Konferencji Biskupów w Polsce oraz do Watykanu, żądając usunięcia Rydzyka.
Kaczyński bronił swojego postępowania w sprawie próby usunięcia prominentnych ludzi, którzy byli powiązani ze starym komunistycznym reżimem i którzy, jak powiedział, wykorzystywali korupcję aby zdobyć nienależne korzyści.
‘Teraz zaciekle bronią swojej pozycji,’ powiedział. ‘Chcemy ten stan rzeczy zmienić.’
Orginal opublikowanego w Los Angeles Times by Ann M. Simmons
Poland wants perks for missile shield
President Kaczynski says his nation probably will allow system to be based there, but will want military assistance in return.
By Ann M. Simmons, Times Staff Writer Los Angeles Times
July 19, 2007
Unmoved by protests from Russia or the reservations of many of his countrymen, President Lech Kaczynski is signaling that Poland probably will allow the U.S. to base a missile defense shield in its territory — but wants something in return.
In an interview with The Times late Tuesday, Kaczynski said Poland would have to reap some tangible benefits from such a deal.
Kaczynski said no final decision had been made about the defense system that Washington says is aimed at protecting Europe and the United States from possible strikes by Iran. But, he said, "we are every much interested … and certainly steps have been taken."
The Polish Parliament must approve installation of 10 interceptor missiles. The plan also calls for a radar center to be set up in the Czech Republic.
A thumbs-up for the missile defense system would solidify Poland's position as a steadfast friend of the United States. Kaczynski described his nation as "probably the most pro-American society in Europe."
But the president's determination to ensure that Poland profits from any agreement shows a greater resolve to focus more on national interests, while gaining greater respect for Poland on the international stage, political analysts said.
Poland is "trying to raise its stature a bit by increasing its assertiveness," said Janusz Bugajski, director of the European Democracies Project at the Center for Strategic and International Studies, a global defense and security policy research institute in Washington. "There's a little more underscoring of national interests regardless of what America's interests are. They have to show that they are getting something for this deal."
Speaking through an interpreter, Kaczynski said Poland would like U.S. military assistance, including access to some military technology.
Poland would like U.S. help in modernizing its Soviet-era military hardware, analysts said, and Warsaw probably wants greater intelligence cooperation with Washington as well.
"The question is," Bugajski said, "will Poland get some specific bilateral security guarantees from the United States" outside the structure of the North Atlantic Treaty Organization, which Poland joined in 1999.
Russian President Vladimir V. Putin has accused Washington of "pursuing world domination" and has argued that the expansion of U.S. interests in former Soviet bloc nations would threaten Russia's security. The Kremlin has made veiled threats against Poland and the Czech Republic, warning that both countries would fall within range of new Russian missiles if they agreed to the U.S. defense shield project.
Kaczynski said that Poland is not afraid of military threats, but that his country is concerned about the possibility that Russia might withhold supplies of oil and natural gas.
The Polish leader spoke a day after a White House meeting with President Bush. He visited the Ronald Reagan Presidential Foundation and Library in Simi Valley, where he presented Reagan posthumously with the Order of the White Eagle, Poland's highest award.
Kaczynski said his admiration for the U.S. has much to do with Reagan's role in the defeat of communism and bringing democracy to the Polish people.
But critics say Kaczynski, and his identical twin, Jaroslaw, the country's prime minister, have moved toward a culturally conservative nationalism.
The Kaczynskis, who are staunch Catholics, reject gay rights, accuse the press of liberal bias and want to ensure that the educational system emphasizes Polish identity and traditional values. They have been criticized for trying to purge politicians, businesspeople and other members of the country's elite who they say illegally benefited from their support of the former communist regime.
"I wouldn't call it nationalism, I would call it patriotism, love of one's country," Lech Kaczynski said. "Nationalism in Poland means first and foremost anti-Semitism. You know, the worst of my enemies do not accuse me of anti-Semitism."
Kaczynski said claims of rising anti-Semitism in Poland are exaggerated. But members of California's Jewish community say there is cause for concern, particularly given the continued anti-Jewish rhetoric of Father Tadeusz Rydzyk, who heads the popular Radio Maryja. He has blamed Jews for Poland's economic woes and denounced Kaczynski as a "fraudster" who is in the pocket of a Jewish lobby.
Historians estimate that 3 million Polish Jews died in the Nazi Holocaust. Government efforts to address the possible return of confiscated property to the country's tiny remaining Jewish community have sparked outrage among critics such as Rydzyk.
"Anti-Semitism has not disappeared in Poland; that would be a complete exaggeration," said Rabbi Marvin Hier, founder and dean of the Simon Wiesenthal Center, a Los Angeles-based international Jewish human rights organization. "What [Kaczynski] should come out and publicly say is that there's no place for anti-Semitism in Poland and that the Vatican must discipline Father Rydzyk."
Hier said more than 20,000 members of the Simon Wiesenthal Center had sent e-mails to the head of the Bishop's Conference in Poland, and to the Vatican, demanding Rydzyk's removal.
Kaczynski defended his efforts to weed out prominent people who were aligned with the old communist regime, and who he has said used corruption to gain unfair advantage.
"They are now fiercely defending their position," he said. "We want to change this status quo."
Subscribe to:
Comments (Atom)